ażeby Chciwość

nie wyciągała pokurczonych palców

po kruszec drogi, schowany w piwnicach

zamków, ujętych w parów i ostrokół...

Albowiem wszystko jest marność,

blichtrem i próżnią

potęga możnych,

a błogosławion li ten,

który w rzemiennem przepasaniu swoim

nie nosi złota ni srebra,