biegnie bez końca, bez końca, bez końca,

gnając przed sobą bratobójczy huf,

niemy i głuchy Strach...

Zakryj błędne źrenice, ścigany Adamie!

Nad tobą tam! u szczytu

złocistowłosa Ewa!

Jej grzechu ciężar zgniótł cię, stanąłeś wpół drogi

Zakryj błędne źrenice i na wieki wieków

rzuć się w przepastny żleb!...

Enoch i Eliasz z proroczymi księgi