O wschodzie nowego bytu!

Płonie już moja góra,

pali się ogród róż,

anieli na skrzypcach grają

u wejścia Porcjunkuli,

ptaszęta wyśpiewują,

oliwek liście szepcą

poranny cichy pacierz,

a korni braciszkowie

na prostych niosą marach