Judasz!...

Gdzież mi uciekać?

Gdzież znaleźć bezpieczny schron?

Przyjacielu, otwórz mi wrota swe!

Dawnom cię, dawno nie widział — —

weź przyjaciela w dom!

Piękną masz siostrę —

może to żona? —

Ponoś Chrystusa zdradził pocałunkiem —

wszystkoć przebaczam, przyjmij mnie w swój dom!