i nigdy w ciemnię grobu się nie złoży

i nigdy ciężkich stóp swych nie poruszy,

by iść i iść i iść

poza granice duszy —

jedno jest tylko Jednem,

grzmiącym miedzianą surmą4 archanioła

ponad pokoleń pokoleniem biednem

w Pańskiego gniewu nieskończony dzień:

wielki, wszechmocny Ból.

O Boże miłosierny, zmiłuj się nad nami!