wraz z Bogiem, który w piersi najprzedniejszej z cór
zbudził rozpaczny głos,
ciemny, jak grób,
rozbrzmiewający nad wielką nicością,
idący w zorzę czerwoną
konającego Żywota,
nad tymi oczy23, co tak strasznie płoną!...
Miso wybrana! o miso ty złota!
wieczysta struno mej harfy!...
Ach! przyjdź, proroku, przyjdź!...