Dlaczego sam mam iść w tę przestrzeń ciemną,

choć żar południa pali się w przestworze?...

Dlaczego sam mam wlec się na rozdroże,

ku tym pochyłym krzyżom,

którym na czarne ramiona

kracząca siada wrona

i dziobem zmarłe rozsypuje próchno?

Niech głuche żale nie głuchną!...

Idź ze mną!

Zrzuć z Siebie, Ojcze, nietykalne blaski!