II12

Nie było bytu, ani też niebytu...

Nie było głębi powietrznego morza,

Która wypełnia od szczytu do szczytu

Bezmiar przestworza...

Cóż się ruszało i pod czyją pieczą,

Zanim nadany kres był wszystkim rzeczom,

Zanim przepaści stały się widzialne,

Zanim turnice wystrzeliły skalne —

Nieb sięgające opoki —,