Mglistą świadomość człowieka

W swoim bezdennym pochłaniasz Erebie2,

Jak ten ostatni blasków promień mgławy

W swe bezgraniczne zatapiasz ją morze,

Zamykające się nad nią bez wrzawy,

Bez burz, bez gromów, bez pomruku fal,

Bez rozplenionych pierścieni,

Zanim się mogła stać świadomą siebie!

W nieogarniętą, w niedosięgłą dal,

Która jest pełna ciebie,