IX

Modlitwo moja, cicha i bez słów,

Ku gwiazdom płyniesz z mej znękanej duszy!

O swej tęsknicy złotym gwiazdom mów,

Niech je twój smętek do żalu poruszy,

Modlitwo moja, cicha i bez słów.

Z głębin powstajesz, a ku wyżom mkniesz

Na skrzydłach dziwnie tajemniczej mocy;

Niema–ś, a jęczysz, jak zraniony zwierz,

Rozbrzmiewa wokół wielki płacz sierocy,