Judasz

Czemu mnie ścigasz?

Gdzież Twoja święta, uwielbiana miłość?

Ni jednej chwilki wytchnienia!...

Widzę Cię w słońcu!

W chmurach Cię widzę —

we wszystkim, czego się dotknę, —

we wszystkim,

na czym źrenice me spoczną,

jeśli się kiedy, idąc straszną drogą,