spadającego w czarną, głuchą przepaść?

Nalej–że mi karczmareczko,

mocno przepalonej,

a ty, bratku, graj wesoło,

gach u twojej żony! —

Zziębłem — dygocę — a! zębami dzwonię —

psy mnie obsiadły, kiedym szedł w tę słotę

po zarobiony grosz —

nalejże mi, karczmareczko,

mocno przepalonej —