Trzy wam opuszczę —

złóżcie ośmdziesiąt

i siedem — siedem przydatku

za to, że patrzeć muszę

w te dziwne, przymknięte powieki

na Weroniki chustce,

spod których wielki, straszny patrzy smutek

w tę wielką straszną głębinę

mojej i waszej niedoli

i nędzy!...