Mówisz, żem rudy? Zamknij oczy,

garścią srebrników gust ci zmienię:

rudy nie rudy, byle tylko — — —

A! znak od tego powroza!?

Hi hi hi hi hi!!!

Czart to się wczoraj rzucił mi na szyję

i tak mnie słodko połechtał,

aż mi ta krwawa wystąpiła pręga...

* * *

Szydzisz li ze mnie,