Co? może Jemu będziemy urągać

za tę zwierzęcą naturę?

Hej! Panie Chryste!

ja i ten brat mój —

Po piersi zapadam w śnieg!

Coraz to większe zaspy!

Ława mi sięga po szyję —

dławi mnie! dusi! — ginę! —

Zelżyj, o Panie, zelżyj!...

Dłoń mi podajesz, o Chryste?!