Tak! dobrze, dobrze pamiętam —

na Weroniki widziałem je chustce

w wieńcu cierniowym na skroniach —

Piękną masz siostrę!

Chodź w me objęcia —

sam ja przybywam — bez tego żołdactwa,

co cię powiodło na tę pustą górę,

pod ten straszliwy krzyż — — —

Nie będęć darmo, o dziewczyno,

pukał dziś w twoje wrota: