z tych niedomyślnych i głupich prostaków,

co w dłoni widzą dłoń,

w całunku całunek! — — —

Dawnom cię, bracie, nie widział,

aleć ja dobrze pamiętam

twoje oblicze,

twoje przymknięte powieki,

spod których wielki cichy patrzy smutek

w wielką i cichą głębinę

ludzkiej niedoli...