A co tam chowasz w zanadrzu?

Masz choćby jeden haust dla przyjaciela,

co cię serdecznie za to pocałuje??

Trzeba mi zalać robaka —

Tak! — nie wiem —

jakaś okropna szaruga,

rycząca rykiem tłuszczy,

która spełniła mord jeruzalemski,

pod dach mnie dzisiaj zagnała

jednego, widzisz, z tych biednych,