na których ciężkiem, dalekiem obrzeżu

zachodnia krwawi się zorza...

Czemu nie gaśniesz, ty zorzo?...

On był i myśmy byli przed początkiem,

zanim się stało to, co nas pożera!

Czemu nie gaśniesz ?!

Ach! jak się w twoich płomieniach

palą te grona jarzębin!

Jak się rozżarza ten żwir —

ten szary piasek na drodze pątniczej!