Wybaw człowieka, o Panie,

od żagwi1 gniewu Twojego!

Dusza ci śpiewa psalm, jak niegdyś, niegdyś —

śród koralowych jarzębin,

przy rozszumiałych, wielkich polach zbóż,

przy tajemniczych pogwarach tych lip,

rozkołysanych Twym świętym oddechem...

Pokorna, cicha, nieskalana dusza

stoi u wrótni kościółka

i psalm Ci śpiewa, tak wieczny,