Czemu mnie karzesz?

W tych rozżarzonych stanąłeś przestworzach,

cały spłomienion, większy niż przestwory,

z krzyżem, ogromnym, płomienistym w dłoni

i rozżagwiony rzucasz na mnie świat...

Karz mnie!

Bom–ci ja człowiek, który wyszedł z grzechu

i prześladowan był przez grzech — do końca!

Moja to wina!

Bo oto moja nieprawość,