A cierniste krzewie głogu

kwiat swój sypie po rozłogu,

a szept idzie z kniej!...

A dusza słucha i słucha...

A dzień jej przygasa,

a ona śladem tęsknicy

płynie rozlewną falą księżycową,

rosami płynie, lśniącymi na łąkach,

i wierzchołkami ukojonych drzew

i grzbietem białych gór