A tylko czasem, gdy w gmach jej spokoju

Przedrą się z zewnątrz nazbyt głośne szczęki,

Echa uderzeń broni, echa boju,

Co na krwi łanie trwożne rodzi lęki,

Wstaje, zdziwiona, i z rozpaczną mocą

Rzuca pytanie w okrąg: po co?!... po co??...

VI

Po co się zrywać w spienione odmęty

Walki, wszczynanej o tysiączne złudy,

Które prawdami zwie ten świat, przejęty