Nad igrzyskami...

ALETHEJ

Nędzny świat! Zaiste!

Dla filozofa, co by go chciał zbawić,

A, mając oko jaśniejsze od innych,

Spoglądać musi, jak się coraz bardziej

Wszystko rozpada pod grzybem podłości,

Najlepiej ciemię przyozdobić w róże,

Wychylić miarę cypryjskiego wina,

Objąć rękami obnażone uda