Na święto Paschy... Pewnie wielbłądnicy

Strzegą swych zwierząt, by się nie rozbiegły...

A może miasto już przed świtem wstaje,

By się nie spóźnić w drogę na to wzgórze.

Tak... tak! ciekawość chodzi po zaułkach

I niecierpliwość, dwie siostry rodzone,

Dla których noc ta w tysiąc lat się zmienia —

Tak się nie mogą doczekać poranku:

Ofiar grzechu, ciężki na Golgotę

Krzyż dźwigająca, to dla nich igrzysko