Na sennych, mrocznych pochyłościach globu.

O jakże smutno mi!

O jak mi tęskno, samotno i smutno!

Lucyferze! Lucyferze!

Drogi kochanku mój!

Z tobą wieczyste zawarłam przymierze —

Czy mnie opuszczasz?Na to sine płótno

Mojego lica rozlej barwy świeże —

Tchów ciepłych zdrój!

Luby wybrańcze mój,