Że nie upadłem w obliczu siepaczy

Kaifaszowych przed uroczną mocą,

Co spod przymkniętej biła mu powieki.

Czułem, iż On to usunie ten przedział

Co w dłoń Kaina wcisnął miecz na Abla,

Że On do Raju otworzy znów drogę

Wypędzonemu Adamowi... Czułem,

Że przepowiednią On jest i pragnieniem,

Nieugaszonym żarem i tęsknotą

I snem i jawą ludzkiego dążenia,