Iż On tym krzakiem ognistym, iż płomień,
Który Zeń idzie, towarzysząc głosom
Bożej wszechmocy, wypełnia ogromy
I przez stulecia sięga swym językiem...
Czułem, że prawdą były Jego słowa
O rozwalonej świątyni i przezeń
Pobudowanej na nowo... Posłuchaj:
Czułem, że motłoch, który Mu urągał
Nie dziś, to jutro, nie jutro, to kiedyś
Upadnie przed Nim, tak, jak ja o mało