Jeśli się ruszy, to na to, by padać...

Ognistym mieczem znów mnie anioł smaga,

A mnie się zdaje, że to z twojej ręki

Te krwawe razy... Ach! gdzie jesteś?

GŁOS Z DALA

Idę!...

ALETHEJ

Chodźmy... na tchórza zmienia mnie ta góra...

A ten twój rabi — posiada on pewność,

Że dobrem jest to, za co tak haniebną