Zlewają się zmroczone:

Ten płacze ojca, a ten w grób

Najdroższą niesie żonę.

Temu już w piersi zbrakło tchnień:

Na wieki żegna dziecię!

Rośnie łez fala... straszny dzień!...

O świecie! świecie! świecie!

Twojej boleści gdzie jest kres?

Gdzie raju ciche niwy?

O świecie! świecie! ziemio łez,