Niech tych światłości zdrój

oblewa naszą miłość, by lśniła, jak zorze

konającego dnia!...

O Jezabel5, ty płocha, ty dziewczyno pusta!

O Jezabel, przed tobą ma się dusza śmieje

i moje wargi drżą,

moje rozwarte usta!...

Lub zgaszę w drogich czarach płonące pochodnie,

szkarłatem, jak mrok gęstym, łożnicę osłonię,

promieniom gwiazd przystępu w ten kościół zabronię,