niech nasza miłość utonie

w wieczystej, nieodgadłej, niezgłębionej nocy!...

A z tajemniczych uścisków,

gdy dusza twa, proroku, mą duszę pochłonie,

gdy w oczach twych przymkniętych czar twojej Salomy

urośnie w niespodzianej rozkoszy ogromy,

gdy świat się cały zamknie w pragnienia wszechmocy,

a ty gdy cały zginiesz w nasyceń powodzi,

niech się zbawiciel narodzi

lub szatan, co po wszystkie globów widnokręgi