uginające przed tobą swe kłosy...

Las się rozszumi, a ty, o proroku,

jeden na ziemi i niebie,

słuchać go będziesz i, idąc przed siebie,

wciąż zasłuchany w tę szumiącą dal,

zgłębisz tę głębię szumu,

ujrzysz w nim duszę Salomy

i śpiewać będziesz jej chwałę,

że była przedtem, nim w wierzchołkach drzew

ten tajemniczy zaszeleścił śpiew...