a ty je strącać będziesz stopy swemi,

przed siebie idąc z głową, wzniesioną w niebiosy,

dumny, że z stworzeń najpierwsza,

że ta najczystsza i ta najgorętsza

na niewolnika wzięła cię swej wielkiej,

swej wszechpotężnej miłości,

która jest jedną na niebie i ziemi,

która stworzyła te jutrznie, te zorze,

te słońca i te rosy słoneczne kropelki

i to rozkwitłe zboże,