dla dziadka proszalnego, co w gorącej wierze

ciche odmówi pacierze...

A jeśli ziaren swych łask

nie zechcesz równać strychulcem3

po brzegi swej szczodrej ćwierci,

od nagłej i niespodziewanej śmierci

racz nas zachować, Panie!

I niechaj w wietrze chorągwie trzepocą,

niech się gromnice złocą,

niech blask ich płynie w ten słoneczny blask!