Pogrzebne niech zabrzmią śpiewy

nieszczęsnym dzieciom Ewy!

Padłym na znojnym łanie

niech dzwoni żałobny dzwon,

niech szumi z tej trawy szelestem...

Święty Boże! Święty Mocny!

Jestem!

Jestem i płaczę...

Biję skrzydłami,

jak ptak ten ranny,