Szlakiem symplońskiej drogi

I

Szlakiem symplońskiej1 drogi,

po żwirów siwej wstędze,

Snującej się krawędzią

przepastnych, stromych ścian,

Płomienny rozlew słońca

w łyskliwej swej potędze

Pod stopy się nam ściele,

jak dywan, srebrem tkań.