Aż się zczerwienieją nasze siwe Tatry!

Taki ogieniaszek pod mury podłożą,

Że w tę nockę ciemną pomkniemy jak w zorzą!

Pomkniem na swobodę!

My junaki młode —

Hej!

W tę skalną zagrodę!

Wirszyczkami,

Turniczkami,

Zielonymi upłazami,