lecz widzi po niewoli1,
Że się w liść świeży, jak ten las,
naodziać2 już nie zdoła.
Mrok ją ogarnia, mrok i żal:
skarży się swojej doli:
I duch, co życia przywiódł czas,
gasi swój blask u czoła
I razem z nią w bezmierną dal
szumi pieśń melancholii.
lecz widzi po niewoli1,
Że się w liść świeży, jak ten las,
naodziać2 już nie zdoła.
Mrok ją ogarnia, mrok i żal:
skarży się swojej doli:
I duch, co życia przywiódł czas,
gasi swój blask u czoła
I razem z nią w bezmierną dal
szumi pieśń melancholii.