4.

O rozśpiewany, o szumiący lesie!

Wiem–ci ja dobrze, że ten wichr, choć zrywa

Twe i me łono, choć ból z sobą niesie,

Że snać31 go dusza nie wytrzyma żywa,

Nie jak wróg na nas z dzikim świstem spływa,

Ale najszczerszym przyjacielem zwie się,

Bo najszumniejsze melodie dobywa

Z mej i twej lutni, o rozgrany lesie!

A jednak dzisiaj — niech wierzchołki twoje