Ten tajemniczy, cichy wiew porusza

W pieśń, co ma w sobie zapomnienia zdroje,

Co rozpłynięciem jest bytu. Niech rwie się

Świat ten! Spokoju spragniona ma dusza,

O słodką ciszę szeleszczący lesie!

XI

Bólu szemrzący zdrój i cichej melancholii

Łagodny poszum ten czemu mi płynie z duszy?

Czy stąd, że życia znój zaciężył na mej woli,

Czuwanie zmienia w sen w bezgwarnej pragnień głuszy?