A to, co mocne, odpowie jej echem.

III

O wichrze halny! Cóż, że przelękniona

Chowa się koza przed twojej potęgi

Wiewem niszczącym? Sam orzeł, co kręgi

Toczy podniebne, tuli się do łona

Szczelin turniowych, bo królewskich skrzydeł

Jędrna rozpiętość nie wytrzyma próby...

Strącaj kozice, ty posłańcze zguby,

I orły chwytaj w oka swoich sideł