Aż wzniesiesz cnotę, a zniweczysz zbrodnię.

Niejedno zginie, co, na pozór żywe,

Od dawna stoi nad śmierci krawędzią,

Bo nie chce wchłaniać twych światła potoków...

Wszystko, co spełnisz, cne i sprawiedliwe:

Wszakże ty jeden masz prawo być sędzią

I wykonawcą swych świętych wyroków...

VIII

Cóż, że w zamęcie dziejowych orkanów,

Gdy się nad światem stęsknionym rozjarzy