Czym chcą, niech będą, ty je przetrwasz, duchu,

Bo, idąc z Boga, jesteś nieśmiertelny!

IX

Na szare turnie cichy półmrok pada

I z wolna spływa po granitów zrębie,

Otula świerków rozwełnione stada,

Ściele po toni swe puchy gołębie.

Jakaś się chmurka ściera na skał zębie,

Wietrzyk tajemne wieści opowiada,

Seledynowe zasypiają głębie,