A krzyż na zimnym, zwilgotniałym złomie,

Wpół przysłonięty, leży nieruchomie...

Mrok się powiększa... Słońca! słońca! słońca!...

Jungfrau

I

Granitów srebrny zrąb

w przewiewnych fioletach,

Na czole mając tkań14,

sprzędzoną z śniegów mlecznych,

Pnie się w niebieską głąb