Żeś dał gwiazdom obieg kręty,

horyzontom zorzy pas,

Żeś użyczył burzom głosu,

grom zlał z błyskiem w jeden cud,

Że z żywota zgon poczęty

zmieniasz w żywot, pełen kras.

Ale w tym jest dziw nad dziwy,

że rozdrabniasz własny byt

Na cząsteczek miljony,

wprawiające wszechświat w ruch,