tajemniczych, świętych ech...
Słucha dusza i w tych dumach
rozpoznaje hejnał swój,
Którym brzmiała przed wiekami,
gdy ją boży wywiódł dech,
Aby mknęła w bratnich tłumach
na życiowy, wieczny bój.
Jezioro Maerjelen
I
Z szczytu patrzałem na twe zimne tonie,