przy huku dział i kul;

Raz jeszcze w swym pochodzie,

w szalonych burz rozpędzie,

Zdruzgocze miast bramice,

stratuje zasiew pól.

Raz jeszcze spieszy k’niemu,

na krwawej szukać grzędzie

Wrzosów ze zbawczym miodem

zgnębionych rojny ul.

A potem — czyż przeczuwa,