że mrok już sieć swą przędzie,

Że padnie w niej, jak nędzarz,

ten wszechpotężny król?

Zapatrzył się bóg wojny

w dalekie gdzieś przestwory...

To nie słoneczne blaski!

To jakby chmurny śnieg!

A środkiem straszna rzeka

znaczy swój zmarzły bieg.

A tylko tam, gdzie zmierzchy