Jak zginają ziarniste swe pęki!

Wiatr od pola się rozgrał — czyż w jęki? —

Z dróg się mgliste podnoszą kurzawy;

Nad drogami, śród pokrzyw i trawy,

Skrzypią krzyże, godła łez i męki.

O Ty Boże! o Chryste! o Panie!

Plonny3 owoc ta ziemia nam płodzi —

Tłuste kłosy, bo tłuste uprawy:

Nie na darmo ten wiatr tak zawodzi

I tak smętne poszumy na łanie —